Remis po serii wysokich porażek
Remisem 2-2 (1-2) zakończył się wczorajszy pojedynek seniorów Kp Bór z WKP Odra Wrocław. Obie bramki dla naszego zespołu strzelił Mateusz Rakowski. Bór przystąpił do meczu w mocno okrojonym składzie, zabrakło m.in. Kundery, Dalacha, Kuczka, Drelicha, Adamczyka i Spalińskiego. Na ławce rezerwowych do dyspozycji trenera Marka Mrozińskiego pozostali jedynie Bednarski i Masicki.
Mecz idealnie rozpoczął sie dla Oborniczan. Już w 1 minucie meczu szarżującego w polu karnym K. Delczyka nieprzepisowo zatrzymywał zawodnik Odry i arbiter spotkania bez wahania podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Rakowski i Bór wyszedł na prowadzenie. Niestety z dobrego rezultatu gospodarze cieszyli się jedynie 10 minut. W zamieszaniu w polu karnym piłkę za krótko wybijał obrońca Boru, ta trafiła przed pole karne do niepilnowanego zawodnika Odry, który zdołał oddać celny strzał. Piłka, jeszcze po rykoszecie, wpadła do bramki obok bezradnego w tej sytuacji Gawłowskiego. Taki obrót sprawy nie podłamał Oborniczan, którzy odważnie dążyli do strzelenia kolejnej bramki. Znakomicie w bramce interweniował bramkarz gości, który pokazał klasę przy strzałach Wasiaka, K. Delczyka oraz Sz. Delczyka. Co się nie udało Borowi, udało się Odrze w 35 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył piłkarz Odry i precyzyjnym strzałem głową dał prowadzenie swojej drużynie. Do przerwy 1-2.
Po przerwie obie drużyny dążyły do strzelenia kolejnych bramek. W 68 minucie w narożniku pola karnego nieprzepisowo zatrzymywany był Tomasz Wasiak i sędzia ponownie musiał użyć gwizdka, wskazując na wapno. Do piłki podszedł niezawodny Rakowski i wyrównał stan rywalizacji na 2-2. Podrażnieni Wrocławianie do ostatnich sekund dążyli do strzelenia zwycięskiej bramki, ale albo na drodze do celu stawała poprzeczka naszej bramki, albo oborniccy defensorzy.
Po ciekawym meczu, z licznymi sytuacjami podbramkowymi, dopisujemy do naszego dorobku 1 pkt. Wynik końcowy mógł być inny w każą ze stron, dlatego remis trzeba przyjąć z pokorą. Za tydzień arcyważny mecz z Sokołem Marcinkowice.
KP Bór Oborniki Śląskie - WKP Odra Wrocław 2-2 (1-2)
Mecz idealnie rozpoczął sie dla Oborniczan. Już w 1 minucie meczu szarżującego w polu karnym K. Delczyka nieprzepisowo zatrzymywał zawodnik Odry i arbiter spotkania bez wahania podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Rakowski i Bór wyszedł na prowadzenie. Niestety z dobrego rezultatu gospodarze cieszyli się jedynie 10 minut. W zamieszaniu w polu karnym piłkę za krótko wybijał obrońca Boru, ta trafiła przed pole karne do niepilnowanego zawodnika Odry, który zdołał oddać celny strzał. Piłka, jeszcze po rykoszecie, wpadła do bramki obok bezradnego w tej sytuacji Gawłowskiego. Taki obrót sprawy nie podłamał Oborniczan, którzy odważnie dążyli do strzelenia kolejnej bramki. Znakomicie w bramce interweniował bramkarz gości, który pokazał klasę przy strzałach Wasiaka, K. Delczyka oraz Sz. Delczyka. Co się nie udało Borowi, udało się Odrze w 35 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył piłkarz Odry i precyzyjnym strzałem głową dał prowadzenie swojej drużynie. Do przerwy 1-2.
Po przerwie obie drużyny dążyły do strzelenia kolejnych bramek. W 68 minucie w narożniku pola karnego nieprzepisowo zatrzymywany był Tomasz Wasiak i sędzia ponownie musiał użyć gwizdka, wskazując na wapno. Do piłki podszedł niezawodny Rakowski i wyrównał stan rywalizacji na 2-2. Podrażnieni Wrocławianie do ostatnich sekund dążyli do strzelenia zwycięskiej bramki, ale albo na drodze do celu stawała poprzeczka naszej bramki, albo oborniccy defensorzy.
Po ciekawym meczu, z licznymi sytuacjami podbramkowymi, dopisujemy do naszego dorobku 1 pkt. Wynik końcowy mógł być inny w każą ze stron, dlatego remis trzeba przyjąć z pokorą. Za tydzień arcyważny mecz z Sokołem Marcinkowice.
KP Bór Oborniki Śląskie - WKP Odra Wrocław 2-2 (1-2)
Solskier











